Nasze dokonania / Aktualności

Wieczory wigilijne / Jasełka (1992)

By 17 maja 2019 Maj 7th, 2020 No Comments
Kolęduje Olga Tokarczuk (druga od prawej) w czasie Wieczoru Wigilijnego '97

19 grudnia 1998 roku, w siedzibie Stowarzyszenia ITON, odbył się tradycyjny (już siódmy) Wieczór Wigilijny, a wraz z nim tradycyjne jasełka “Narodzenie Jezusa”.
Tekst jasełek jest własnością Stowarzyszenia ITON, może więc to być preeznt od naszego Stowarzyszenia dla wszystkich, którzy chcą budować niepowtarzalną atmosferę Świąt Bożego Narodzenia.

Tradycyjni uczestnicy Wigilii: Ryszaed Fidler, ks. Jacek Włostowski, Leszek Krakowiński (część zespołu Viatori)

Tradycyjni uczestnicy Wigilii: Ryszaed Fidler, ks. Jacek Włostowski, Leszek Krakowiński (część zespołu Viatori)

Kolęduje Olga Tokarczuk (druga od prawej) w czasie Wieczoru Wigilijnego '97

Kolędują od lewej Antoni Matuszkiewicz, Iwona Matuszkiewicz i Olga Tokarczuk w czasie Wieczoru Wigilijnego ’97.

 

JASEŁKA

Część I

Narrator
A z narodzeniem Jezusa było tak :
Posłał Bóg Anioła Gabriela do panny
poślubionej mężowi, któremu było na imię
Józef, a pannie było na imię Maria.
Wszedłszy do niej rzekł :

Anioł Gabriel
Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona,
Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami.

Narrator
Maria zatrwożyła się tymi słowamii
rozważała, co mogło znaczyć to pozdrowinie.
I rzekł jej Anioł :

Anioł Gabriel
Nie bój się Mario, Znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Urodzisz syna i nadasz mu imię Jezus.

Maria
Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego.

Aniołki
Póki życia mego Panu śpiewać chcę,
grać memu bogu póki życia wystarczy mi.
Niech miła Ci będzie Panie moja pieśń.
Będę radować się w Panu, Bogu mym.

Maria
Bogu memu ufam, On prowadzi mnie
jak pasterz owce swoje, Pan Bóg wiedzie nas.
Głosić chcę, o Panie, miłosierdzie Twe,
niech wszystkie ludy ujrzą chwały Twojej blask.
Wielbi dusza moja Pana
i rozradował się duch mój w Bogu, zbawicielu moim.

Anioł Gabriel
Hosanna synowi dawidowemu, który przychodzi w imieniu Pańskim!
Hosanna na wysokościach! Boży lud niech zawsze Pana czci!

 

 

Część II

Narrator
I stało się w owe dni, że wyszedł dekret cesarza Augusta, aby spisano cały świat.
Szli więc do spisu, każdy do swego miasta.

Józef
Poszedł też i Józef z Galilei, z miasta Nazaret do Judei, do miasta Betlejem, aby był spisany wraz z Marią, która była brzemienną.

Maria
Zmęczona jestem, noc już blisko…

Józef
Poszukam domu, który nas przyjmie…

Narrator
Idą, pukają i wciąż słyszą odpowiedź:
-Nie ma miejsc, nie ma miejsc!

Maria
Już nie mam sił,
nie mogę iść dalej…

Józef
Może nas przyjmą w gospodzie?

Narrator
Idzie, puka…słyszy – Nie ma miejsc!

Józef
Nie było miejsca dla Ciebie w Betlejem, w żadnej gospodzie i narodziłeś się Jezu w stajni, ubóstwie i chłodzie.
Nie było miejsca, choć zszedłeś jako Zbawiciel Ziemię, by wyrwać z czarta niewoli, nieszczęsne Adama plemię…

Aniołki
Nie było miejsca, choć chciałeś wszystkim otworzyć swe serce i kres położyć miłośnie ludzkiej poniewierce.

Wszyscy /kolęda/
Cicha noc, święta noc
pokój niesie ludziom wszem,
a u żłóbka Matka święta
czuwa sama uśmiechnięta
nad Dzieciątka snem,
nad Dzieciątka snem.

Cicha noc, święta noc,
pastuszkowie od swych trzód
biegną wielce zadziwieni
za anielskich głosem pieni,
gdzie się spełnił cud,
gdzie się spełnił cud.

Cicha noc, święta noc
Narodzony Boży Syn,
Pan Wielkiego Majestatu
niesie dziś całemu światu
odkupienie win,
odkupienie win.

Narrator
Józef i Maria idą

Maria
A cóż to za mieszkanie ?

Józef
Marna cicha stajenka licha, pełna niebieskiej chwały…

Maria
Wejdźmy tam…

Wszyscy /kolęda/
Mizerna, cicha stajenka licha
pełna niebieskiej chwały;
oto leżący przed nami śpiący
w promieniach Jezus mały.

Przed nim anieli w locie stanęli
i pochyleni klęczą,
z włosy złotymi, skrzydły białymi
pod malowaną tęczą.

Radość na ziemi, Pan nad wszystkimi
roztacza blask poranny,
przepaść zawarta, upadek czarta
zstępuje Pan nad Pany.

Narrator
I gdy tam byli nadszedł czas, aby porodziła…

Wszyscy /kolęda/
Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony;
ogień krzepnie, blask ciemnieje,
ma granice nie skończony.
Wzgardzony – okryty chwałą,
śmiertelny – Król nad wiekami;
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Cóż masz niebo, nad ziemiany ?
Bóg porzucił szczęście twoje,
wszedł między lud ukochany
dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało,
żeśmy byli winni sami;
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

W nędznej szopie urodzony,
żłób mu za kolebkę dano;
cóż jest, czym był otoczony ?
Bydło, pasterze i siano.
Ubodzy, was to spotkało
witać Go przed bogaczami;
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże dziecię,
błogosław ojczyznę miłą,
w dobrych radach, w dobrym bycie
wspieraj jej siłę swą siłą,
dom nasz i majętność całą,
i wszystkie wioski z miastami;
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Narrator
I porodziła syna swego pierworodnego,
owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie…

Wszyscy / kolęda/
Ach ubogi żłobie,
cóż ja widzę w tobie:
droższy widok niż ma niebo,
w maleńkiej osobie.

Zbawicielu drogi,
takżeś to ubogi;
opuściłeś śliczne niebu,
obrałeś barłogi.

Czyżeś nie mógł sobie
w największej ozdobie
obrać pałacu drogiego.

Gdy się Chrystus rodzi
i na świat przychodzi,
ciemna noc w jasnościach
promienistych brodzi.
Aniołowie się radują,
pod niebiosy wykrzykują:
Gloria, gloria, gloria
In excelsis Deo.

Mówią do pasterzy,
którzy trzód swych strzegli,
aby do Betlejem
czym prędzej pobiegli,
bo się narodził Zbawiciel,
wszego świata Odkupiciel,
Gloria…

 

Część III

Narrator
A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.
I rzekł do nich anioł :Anioł Gabriel
Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wszelką, która będzie udziałem wszystkiego ludu, gdyż narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście dawidowym.

Wszyscy /kolęda/
Anioł pasterzom mówił:
Chrystus się wam narodził;
w Betlejem, nie bardzo podłym mieście,
narodził się w ubóstwie
Pan wszego stworzenia.

Taki Pan chwały wielkiej
uniżył się wysoki,
pałacu wysokiego żadnego
Pan wszego stworzenia.

Chcąc się dowiedzieć tego
poselstwa wesołego,
bieżeli do Betlejem spieszliwie,
znaleźli Dziecię w żłobie,
Maryję z Józefem.

Aniołki
Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie.

Wszyscy /kolęda/
Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi:
wstańcie, pasterze, Bóg się wam rodzi;
czym prędzej się wybierajcie,
do Betlejem pospieszajcie
przywitać Pana.

Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie
z wszystkimi znaki danymi sobie;
jako Bogu cześć Mu dali,
a witając zawołali
z wielkiej radości:

Ach, witaj, Zbawco, z dawna żądany,
Cztery tysiące lat wyglądany!
Na Ciebie króle, prorocy
czekali, a Tyś tej nocy
nam się objawił.

Pasterz
Bracia, patrzcie jeno jak niebo goreje.

Pasterze
Pójdźmy zaraz aż do Betlejem i oglądajmy co się stało, i co nam objawił Pan.

Wszyscy /kolęda/
Do szopy, hej, pasterze
do szopy, bo tam cud,
Syn Boży w żłobie leży,
by zbawić ludzki ród.

Śpiewajcie, aniołowie,
pasterze, grajcie Mu,
kłaniajcie się, królowie,
nie zbudźcie Go ze snu.

Padnijmy na kolana,
to Dziecię to nasz Bóg,
uczcijmy niebios Pana,
miłości złóżmy dług.

Śpiewajcie…

Dzisiaj w Betlejem wesoła nowina,
że Panna czysta porodziła Syna.

Chrystus się rodzi,
nas oswobodzi,
anieli grają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.

Maryja Panna Dzieciątko piastuje
i Józef stary Ono pielęgnuje.
Chrystus się rodzi…

Bądź pozdrowiony, Boże nieskończony,
sławimy Ciebie, Jezu niezmierzony.
Chrystus się rodzi…

Aniołki
Chwała na wysokościach [3x] A pokój na Ziemi.

Wszyscy /kolęda/
Przybieżeli do Betlejem pasterze,
grają skocznie Dzieciąteczku na lirze.

Chwała na wysokości, chwała na wysokości,
a pokój na Ziemi!

Oddawali swe ukłony w pokorze
Tobie z serca ochotnego, o Boże!
Chwała…

Anioł Pański sam ogłosił te dziwy,
których oni nie słyszeli, jak żywi.
Chwała…

Oto Mu się wół i osioł kłaniają,
Trzej Królowie podarunki oddają.
Chwała…

Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły,
wyśpiewują chwałę Bogu żywioły;
radość ludzi wszędzie słynie,
anioł budzi przy dolinie
pasterzów, co paśli pod borem woły.

Wypada wśród nocy ogień z obłoku,
dumają pasterze w takim widoku.
Każdy pyta: Co się dzieje?
Czy nie świta, czy nie dnieje?
Skąd ta łuna bije, tak miła oku?

Ale gdy anielskie głosy słyszeli,
zaraz do Betlejem prosto bieżeli.
Tam witali w żłobie Pana,
poklękali na kolana
i oddali dary, co z sobą wzięli.

Oj maluśki, maluśki, maluśki
jako rękawicka
albo – li tez jakoby, jakoby
kawałecek smycka.

Śpiewajcie i grajcie mu
małemu, małemu. [2x]

Tam Ci zawsze sluzyły, słuzyły
prześliczne janioły
a tu lezysz sam jeden, sam jeden
jako palec goły.

Śpiewajcie…

Cy nie lepiej Tobie by, Tobie by
siedzieć było w Niebie,
wsak Twój Tatuś kochany, kochany
nie wyganiał Ciebie.

Śpiewajcie…

Hej, co się wiec takiego, takiego
Tobie, Panie, stało,
zeć się na ten kiepski świat, kiepski świat
przychodzić zachciało.

Śpiewajcie…

Pójdźmy wszyscy do stajenki,
do Jezusa i Panienki,
powitajmy Maleńkiego
i Maryję, Matkę Jego.

Witaj Jezu ukochany,
od patriarchów czekany,
od proroków ogłoszony,
od narodów upragniony.

Witaj, Dzieciąteczko w żłobie,
wyznajemy Boga w Tobie,
coś się narodził tej nocy,
byś nas wyrwał z czarta mocy.

W żłobie leży, któż pobierzy
kolędować Małemu;
Jezusowi Chrystusowi,
dziś nam narodzonemu.
Pastuszkowie, przybywajcie,
Jemu wdzięcznie przygrywajcie,
jako Panu naszemu.

My zaś sami z piosneczkami
za wami pospieszymy,
a tak tego Maleńkiego
niech wszyscy obaczymy:
Jak ubogo narodzony,
płacze w stajni położony,
więc Go dziś ucieszymy.

 

Część IV

Pasterz
A któż to nadchodzi?Pasterze
Trzej Królowie…

Pasterz
Mędrcy świata, monarchowie, gdzie śpiesznie dążycie? Powiedzcie nam Trzej Królowie: chcecie widzieć Dziecię?
Ono w żłobie nie ma tronu i berła nie dzierży, a proroctwo jego zgonu już się w świecie szerzy.

Królowie
Gdzie jest ten nowonarodzony Król żydowski? Widzieliśmy bowiem gwiazdę Jego na wschodzie i przyszliśmy oddać Mu pokłon.
Kadzidło, mirrę i złoto niesiemy w darze.

Wszyscy /kolęda/
Wesołą nowinę, bracia słuchajcie,
niebieska Dziecinę ze mną witajcie!

Jak miła ta nowina,
mów, gdzie jest ta Dziecina,
byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

Bogu chwałę wznoszą na wysokości,
pokój ludziom głoszą duchu światłości.
Jak miła…

Jezus malusieńki
leży wśród stajenki,
płacze z zimna, nie dała Mu
Matusia sukienki.

Bo uboga była,
rąbek z głowy zdjęła,
w który Dziecię owinąwszy,
siankiem Je okryła.

Nie ma kolebeczki
ani poduszeczki,
we żłobie Mu położyła
siana pod główeczki.

Tryumfy Króla Niebieskiego
zstąpiły z Nieba wysokiego,
pobudziły pasterzów,
dobytków swego stróżów,
śpiewając, śpiewając, śpiewając:

Chwała bądź Bogu z wysokości,
a ludziom pokój na niskości;
narodził się Zbawiciel,
dusz ludzkich Odkupiciel,
na ziemi, na ziemi, na ziemi.

Narrator
Podnieś rękę Boże Dziecię,
błogosław Ojczyznę miłą.

Wszyscy /kolęda/
Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony;
ogień krzepnie, blask ciemnieje,
ma granice nie skończony.
Wzgardzony – okryty chwałą,
śmiertelny – Król nad wiekami;
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Cóż masz niebo, nad ziemiany ?
Bóg porzucił szczęście twoje,
wszedł między lud ukochany
dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało,
żeśmy byli winni sami;
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

W nędznej szopie urodzony,
żłób mu za kolebkę dano;
cóż jest, czym był otoczony ?
Bydło, pasterze i siano.
Ubodzy, was to spotkało
witać Go przed bogaczami;
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże dziecię,
błogosław ojczyznę miłą,
w dobrych radach, w dobrym bycie
wspieraj jej siłę swą siłą,
dom nasz i majętność całą,
i wszystkie wioski z miastami;
a Słowo Ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Leave a Reply